Wasz czas na bliskość!

Warto to przeżyć.
img

Weekend Małżeński w swoim założeniu jest czasem odkrywania i doświadczania wartości relacji małżeńskiej. To Bóg wymyślił małżeństwo jako wspólnotę osób żyjącą w relacji na wzór relacji Osób Trójcy Świętej: „Uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam” (Rdz 1, 26), i dlatego warto sobie uświadomić, że obecne w ludzkim sercu pragnienie bliskości nie jest czymś przypadkowym, lecz sięga swymi korzeniami najgłębszych Bożych pragnień. Stąd można śmiało powiedzieć, że małżeństwo pochodzi z Raju.

Rzeczywistość Raju została utracona, ale nie utraciliśmy tęsknoty i pragnienia, aby bliskość nadal płynęła z relacji z Bogiem i ze współmałżonkiem. Zmieniło się jedynie to, że aby to osiągnąć i tego doświadczać trzeba wysiłku tworzenia, budowania i pielęgnowania tej budowli w związku. Dlatego Weekendy Małżeńskie oraz rekolekcje przeznaczone także dla pojedynczych osób, są czasem rozwoju i inwestycji.

Nasze rekolekcje w formie warsztatowej to nie terapia grupowa, i nie forma mitingu, na którym publicznie opowiadamy o swoich problemach w związku. Na spotkaniu nie odpytujemy nikogo z posiadanej wiedzy i nie sprawdzamy Waszych umiejętności życia razem. To przede wszystkim czas na bliskość i dialog z osobą, którą kochasz i z którą jesteś związany. To czas sprezentowany sobie nawzajem.

Intymność

Metoda opiera się jedynie na pracy we dwoje przy własnym stoliku małżeńskim lub w pojedynkę. Warsztaty pozwalają na aktywny udział w oparciu o własne doświadczenie, którym nie trzeba się dzielić z innymi.

Moc dialogu

Akcentujemy głównie znaczenie dialogu między małżonkami. Staramy się im pomóc w odkryciu, że dialog jest skuteczną drogą nie tylko w rozwiązywaniu problemów, ale także w poznaniu siebie samego.

Czas tylko dla nas

Warsztaty są czasem ofiarowanym swojemu małżeństwu, aby je pokochać na nowo. Czasem budowania relacji i więzi między mężem i żoną, często powrotem do pierwotnej miłości oraz radością wspólnej obecności.

Modlitwa

Eucharystia i Adoracja Najświętszego Sakramentu oraz Spowiedź Święta odnawiają naszą relację z Chrystusem.Bóg przez Sakrament Małżeństwa wchodzi w życie małżonków i ich więź, aby być stałym Źródłem mocy miłości.

Możesz skorzystać

  • Weekend Małżeński

    Dla małżonków także niesakramentalnych, aby budować relacje i uczyć się życia w związku.

  • Dla Mężczyzn

    Warsztaty rozwijające męską naturę i męską duchowość oraz wzrastanie w wypełnianiu roli ojca. Największą karierą mężczyzny jest ojcostwo.

  • Dla Kobiet

    Warsztaty rozwijające kobiecość i duchowość kobiety odkrywaną w relacji do Boga i współmałżonka. To głównie rozwój wiary w to, że moje piękno może być urzekające.

  • Dla Wszystkich

    To warsztaty i rekolekcje dla każdej Osoby, która pragnie rozwoju w swoim życiu duchowym i relacyjnym, jak również w roli jaką spełnia na co dzień.

Zapisz się teraz

Prowadzący

Jesteśmy dla Was, aby towarzyszyć na drogach rozwoju.

Zadowoleni Uczestnicy

Ania i Rafał

Dla nas Weekend Małżeński trwa 🙂 Cały tydzień jesteśmy nakierowani na siebie, okazując sobie czułość, uwagę i troskę. Oboje bardzo się staramy na nowo poukładać nasze relacje. Wysyłamy do siebie czułe SMS-y, wspieramy się mocno i okazujemy sobie dużo uwagi. Ostatnio włożyłam Rafałowi do śniadania karteczkę ze ślicznym obrazkiem i czułymi słowami. W zamian dostałam uroczego SMS-a. Boskie kwadranse nie zawsze nam się udają, bo byłam 2 dni w delegacji, a potem "odpadaliśmy" ze zmęczenia. Wspólna modlitwa też przed nami, ale są chęci i wzajemne zrozumienie, a o to chyba chodzi. Mąż stara się ze mną zasypiać (od lat go o to prosiłam), bo wie, jakie to dla mnie ważne. Wiem, że sporo go to kosztuje, bo wolałby dłużej posiedzieć przy komputerze wieczorem i rozwijać swoje pasje, ale (jak widać) mnie kocha bardziej 🙂 🙂 🙂 Rozmawialiśmy z dziećmi o kobietach i mężczyznach. Różnicach w ich pojmowaniu świata. Mówiliśmy synowi, jakich słów nigdy, przenigdy nie powinien mówić do kobiety, bo ona

Żona

"Weekend Małżeński" polecam każdej małżeńskiej parze. Nieważne, czy jesteście świeżo po ślubie, nie macie (jeszcze) żadnych problemów, kochacie się i jesteście gotowi do największych poświęceń dla dobra męża/żony. Potraktujecie udział w tych warsztatach, jak profilaktykę, jak przysłowiowe "dmuchanie na zimne", drogowskaz. Czy też jesteście dwadzieścia kilka lat małżeństwem i doszliście do wniosku, że wszystko się wypaliło, że nie poznajecie się nawzajem, że z niewiedzy, głupoty, egoizmu nagromadziliście sobie tyle problemów, zadaliście tyle bólu, że dalej nie ma sensu iść razem. Może obawiacie się, że jesteście na udział w rekolekcjach "zbyt mało religijni". Nie martwcie się. Jedynym "religijnym" tematem tam omawianym, będzie wasze małżeństwo! Może też zastanawiacie się, co zakonnik może wiedzieć o rozwiązywaniu małżeńskich problemów. No, cóż... Ja do dziś nie wiem, co brat Piotr wie, ale wiem na pewno, że dzięki niemu ja dowiedziałam się wszystkiego, co było mi potrzebne do uratow

Mąż

Gdyby mnie jakiś facet zapytał, czy warto pojechać na rekolekcje do Zakroczymia, odpowiedziałbym: Człowieku! Nie zastanawiaj się ani chwili! Bierz żonę, pal maszynę i wal, jak w dym! Dlaczego? Przede wszystkim, pozbądź się obaw - rekolekcje w Zakroczymiu, to nie spotkanie w kręgu AA. Nikt tam nie każe ci publicznie opowiadać o swoich słabościach czy kłopotach. Dalej - pomimo, że rekolekcje są organizowane przez Franciszkanów i jak się zdaje, część uczestników, to "starzy oazowicze", nikt tam nie każe ci co drugie zdanie wykrzykiwać "Alleluja!", ani do pierwszy raz widzianych facetów mówić "bracie". Jedź - powiedziałbym facetowi, bo tak naprawdę to nie są rekolekcje. Mówią też na to, "warsztaty". To już lepsze określenie ,ale to też jeszcze nie to. To jest przede wszystkim wspaniały czas dla dwojga. Prowadzący warsztaty br. Piotr, pomimo, że zakonnik i na dodatek uczony (doktor teologii z zakresu duszpasterstwa rodzin) nie stracił kontaktu z rzeczywistością. Potrafił stworzyć w

Ania i Paweł
Małżeństwo od 7 lat

Dziękujemy za Cudowny Weekend Małżeński Jak okazywać żonie miłość, aby czuła się kochana. Byliśmy po raz pierwszy i mamy nadzieję przyjechać na następne... Uważamy, że sporo wiedzy zdobyliśmy, nauczyliśmy się słuchać siebie podczas gry małżeńskiej, a także innych wspólnych zadań. Atmosfera sprzyjała pracy indywidualnej w parze. Przebywanie wśród innych małżeństw było również inspirujące. Jesteśmy 7 lat małżeństwem, ale ostatnio oddaliliśmy się od siebie żyjąc w swoich światach. Jako żona uważałam, że więcej już nie mogę zrobić dla naszego związku. Więc myślałam, że kolej na męża. Okazało się to mitem. Wiele naszych problemów małżeńskich wynikało z braku wiedzy o naszych kosmosach. Po warsztatach zaczęliśmy od rytuału Boski Kwadrans (muzyka, świece, herbata z naszych kubków małżeńskich są ważne). I nie jest idealnie, bo każdy z nas musi pokonać własne ego. To żmudna praca, ale miłość sprawia, że będziemy się starać.

Wiola i Andrzej
Małżeństwo od 10 lat

Rekolekcje "Pięć Języków Miłości" pozwoliły mi na nowo zakochać się w moim mężu po 10 latach małżeństwa. Poprzez dobrze przygotowane warsztaty mogłam poznać i docenić na jakim etapie małżeństwa jesteśmy, jaką miłością żyjemy, jaka jest nasza relacja i w jaki sposób mój mąż chce bym okazywała mu swoją miłość. Warsztaty pomogły mi lepiej zrozumieć męża, dowiedzieć się, że on nadal mnie kocha. Odczuwam wielką radość i cieszę się z relacji z mężem. Obydwoje staramy się zmieniać siebie by nasza relacja była lepsza. Mąż po rekolekcjach zaczął więcej mówić o swoich emocjach, niezmiernie mnie to cieszy, gdyż dzielenie się emocjami bardzo nas zbliża. Mamy taki swój czas - codzienny kwadrans, tylko dla nas. Dziękuję Bogu za możliwość bliższego poznania męża i otwarcia się na miłość. Dzięki rekolekcjom czujemy się jak w miesiącu miodowym:) Wiola i Andrzej

Tomasz
Tomasz Grygiel

Warsztaty głęboko mnie poruszyły. Miałem i mam problem z akceptacją siebie. To powoduje że czuję się samotny, a przez to odrzucałem cząstkę siebie której nie akceptowałem. To sprawiało mi ogromny ból, a tym samym moim najbliższym, których bardzo kocham. Odrzucałem żonę i dzieci w ich niedoskonałości, dlatego że sam nie akceptowałem swojej grzeszności. To po dziś dzień jest dla mnie trudne, ale już poznałem prawdę o sobie jaki jestem. Ulżyło mi kiedy sobie to uświadomiłem. Z Bożą pomocą pragnę iść drogą prawdy bo ona mnie wyzwala. Chwała Panu. Jestem wdzięczny żonie że była i jest ze mną. Dziękuję Piotrowi.

Marcin i Magda

Nasze 14-letnie małżeństwo przechodziło różne etapy... wzorce naszych rodzin to antywzorce, gdzie był alkohol i przekleństwo. Dzięki Suchej i Oazie nastąpiło nawrócenie, odrodzenie, że mnie też może spotkać Miłość. Dlatego podczas sakramentu Małżeństwa zawierzyliśmy wszystko Bogu, bo znamy swoją słabość i po ludzku swoich słabości sami nie pokonamy. Na warsztaty zgłosiliśmy się, bo czułam potrzebę zresetowania negatywnych emocji. Marcin zgodził się od razu. Na warsztatach od początku nastąpił wybuch łez i pamięci o krzywdzie tak, że same słowa w dialogu były cierpieniem. Mój mąż był sobą. Rozmawialiśmy tak, jak w domu, ale tylko ponowne słuchanie, czas poświęcony drugiemu w otwartości, że nie ma w nim złej woli, gdy do mnie mówi, nawet mówi, że chce mojego dobra, szczęścia. Zaskakujące! Czyli prawdziwe są słowa błogosławcie a nie złorzeczcie! Szukajcie dobrych cech, wartości i okazji do mówienia komplementów a zwłaszcza mężowi! Złym słowem, mogę tylko skrzywdzić, a nie skłonić ku dob

Ela

Na początku chciałam napisać, że bardzo mile wspominam spędzony czas na warsztatach i po tych kilku dniach od chwili kiedy się skończyły mogę napisać z całą pewnością, że były przełomem we mnie. Poza tym, że miałam możliwość spojrzenia na siebie z innej perspektywy i wiem nad czym mam w sobie popracować, to dużo dało mi spojrzenie na męża i na to z czym On się boryka. Największym przeżyciem dla mnie, co mówiłam na podsumowaniu warsztatów, była adoracja i modlitwa o uzdrowienie relacji małżeńskich. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że to właśnie Jezus jest Tym, który chronił moje małżeństwo, uratował je w kryzysie i który może nadać mu całkiem nowy kształt. Nie jestem zbyt dobra w opisywaniu swoich uczuć, ale jedno wiem na pewno - Weekend Małżeński przynosi owoce. Postanowiłam zrobić kolejny krok i podjąć wyzwanie: zaczęłam czytać książkę "Miej odwagę kochać" Stephena i Alexa Kendrick - jestem dopiero na 5 dniu i wiem, że nie będzie to łatwe, ale spróbuję dotrwać do końca. Na pewno je

Małgosia

Jestem uczestniczką internetowych rekolekcji "Miłość na 7". Chciałam za nie bardzo podziękować, bo choć rekolekcje zaczęły się dość niedawno, to dzięki nim: filmikom opisującym  smaki Miłości i materiałom książkowym z zadaniami do wykonywania,  już dzieją się niesamowite rzeczy. Mój mąż jest osobą niewierzącą, więc niby nie uczestniczy w rekolekcjach. Dwa, trzy razy zdawałam mu spontanicznie relacje co się na nich "dzieje". Jednak ostatnio zaczął robić takie rzeczy jakby uczestniczył w tych wszystkich zadaniach, o których ja wyczytuję z książki. To jest dla mnie coś absolutnie niesamowitego, bo przecież on nie czyta tych materiałów na bank 🙂 Dodatkowo te wszystkie rozważania o miłości kierują moje myśli na moich przyjaciół i znajomych, co do których też zdarza mi się czasami czuć na przykład zazdrość, albo jakieś zamknięte niezrozumienie. Przemyślenia i ćwiczenia proponowane w książkach nakierowują mnie na istotę Miłości i pomagają trzymać się ścieżki Miłości, która zaw

Ania i Marcin

Warsztaty były super, przyniosły wytchnienie i dużą dawkę dobrego humoru. Pozwoliły z dystansu spojrzeć na problemy, które wydawały nam się wielkie, a wynikały z różnic między pojmowaniem świata przez kobietę i mężczyznę. Mark Gungor pomimo, że nam dobrze znany został zaproponowany w formie do przemyślenia i z czasem na długą rozmowę. Sposób mówienia o potrzebach pozwolił nam je uporządkować i spojrzeć na wszytko świeżym spojrzeniem. Do tego najważniejszy aspekt adoracja - oddanie tego wszystkiego Jezusowi. Dzięki.