Kocham Cię takim jakim jesteś!

Rekolekcje: „Kocham Cię takim jakim jesteś! Akceptacja współmałżonka”.

Rekolekcje dla Par.

Miłość to proces. Aby stawała się pełna i prawdziwa potrzeba czasu. Gdy jest dojrzała to akceptuje. Bezwarunkowo. Gdy jest egoistyczna to stawia warunki. Często mylimy akceptację ze stawianiem wymagań.

„Jest mi zimno
Nie tylko w zimie
Marznę wśród ludzi
Mijają mnie, wyprzedzają… nawet na mnie nie spojrzą
Jestem dla nich niczym
Dlatego kurczę się z zimna prawie codziennie”. Chłopiec – 17 lat

To prawda. Miłość zaczyna się od dostrzeżenia człowieka. Od wyodrębnienia go z tła, z tłumu. W Ewangeliach powtarza się jakże często zdanie: „Jezus spojrzał na niego”. O takie właśnie spojrzenie chodzi. O takie, dzięki któremu człowiek staje się kimś na kim spoczywa całe zainteresowanie. Dobrze, gdy to spojrzenie nie zawiera w sobie ocen, nie przykłada żadnych miar, żadnych wzorców, nie porównuje z innymi. Gdy jest to spojrzenie, które dostrzega człowieka jakim on po prostu jest.

Drugim aktem miłości jest akceptacja. To przyjęcie człowieka. Zgoda na to, że jest jaki jest. Czasem akceptacji towarzyszy upodobanie, a nawet zachwyt. Ale nie one stanowią trwały element miłości. Zachwyt może towarzyszyć rodzącej się miłości. Może się pojawiać jak gość w niektórych spotkaniach, ale nie jest trwałym i niezbędnym elementem miłości.

Miłość „pomimo wszystko” jest większa od miłości fascynacji. Dopiero wtedy miłość staje się w pełni naprawdę akceptująca. Pełną akceptacją mogę obdarzyć człowieka dopiero wtedy, kiedy stracę złudzenia, kiedy zobaczę go w jego pełnej rzeczywistości, w jego realizmie, jego granicach. A zatem wchodzę na drogę kochania „pomimo”. Pomimo granic, pomimo braków, pomimo mojego rozczarowania.

Elżbieta Sujak

Poruszymy problem wielu par małżeńskich. Żona lub mąż twierdzi, że kocha współmałżonka takim jakim jest, a następnie zaczyna przekształcać go w człowieka, którego sobie wymarzyła. Mąż odczuwa, że jest niedowartościowany i przeżywa frustrację płynącą z niemożności zadowolenia żony. To sprawiło, że zaczął się zastanawiać czy żona go naprawdę kocha. Przez modlitwę o uzdrowienie relacji małżeńskiej oraz odnowienie przyrzeczeń będziemy prosić Boga aby swoją łaską nas przemieniał…

Dowiemy się i nauczymy:

  • że akceptacja współmałżonka zaczyna się od akceptacji siebie samego
  • że współmałżonek jest darem od Boga, a dar ten, nawet jeśli jest trudny, zawsze jest najlepszy dla mojego dobra
  • jak znajomość słabości współmałżonka pozwala nam go jeszcze bardziej kochać
  • że akceptacja nie oznacza zgodę na zło moralne w związku.
Przejdź do listy terminów Rekolekcji